Jak wyglądał Chrystus ?

        Na wielu obrazach możesz zauważyć wizerunek Syna Boga jako przystojnego mężczyznę z długimi włosami.

Oto kilka przykładów:

Fałszywe obrazy Chrystusa - Syna Boga

Chcę postawić bardzo śmiałą tezę.

A mianowicie: na powyższych obrazach nie jest przedstawiony Syn Boga, tylko całkowicie nieznany mężczyzna.

Dlaczego jestem taki kontrowersyjny ?

Nigdy bym sobie nie pozwolił na kpienie z Chrystusa. Za mocno wierzę w Boga, aby czynić takie rzeczy.

Natomiast na wysunięcie powyższej tezy, pozwala mi… Biblia.

Czy Chrystus miał długie włosy ?

Apostoł Paweł tak pisze o długich włosach:

1List do Koryntian 11:14

„Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy.”

Czy nie jest to ciekawy werset ?

Sam pomyśl.

Gdyby Chrystus miał długie włosy, apostoł Paweł nigdy nie napisałby: ”że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy”.

Myślisz, że obrażałby samego Syna Boga ?

Wiem, że można argumentować, iż dawniej nie było nożyczek lub krótkie włosy dawniej były długimi.

Cóż, każdy ma prawo wyboru…argumentacji lub usprawiedliwiania błędów innych.

 Czy Chrystus był przystojny ?

        Przedstawiam drugi werset, który mówi o wyglądzie Syna Bożego:

Księga Izajasza 53:2-12

„2Nie miał On wdzięku ani też blasku, aby[chciano] na Niego popatrzeć, ani wyglądu, by się nam podobał. 5Lecz On był przebity za nasze grzechy, zdruzgotany za nasze winy…. a w Jego ranach jest nasze uzdrowienie.”

Prorok Izajasz opisuje obraz Chrystusa, który miał dopiero przyjść na świat.

Popatrz jak odważny był w swoich poglądach Izajasz, pisząc o Synu Boga, „aby chciano na niego patrzeć.”

Dzisiaj wiele ludzi obraziłoby się na taką opinię o sobie.

Czy prorok Izajasz przesadził ?

Nie, ponieważ osoby które pisały Biblie były natchnione przez Boga. Tak naprawdę, to Pan Bóg słowami Izajasza opisuje Swojego Syna.

Chwila refleksji…

        Nie wiadomo dlaczego na obrazach, które wiszą w tysiącach domów, znajduje się niezidentyfikowany mężczyzna ?

Nie jest to postać Syna Boga, ponieważ nie wiemy jak On wyglądał. 

W całej Biblii mamy tylko dwa opisy Chrystusa. Wiemy na pewno, że nie miał długich włosów i nie był przystojny.

Oczywiście mógłbym sprawdzić w różnych książkach co mówią historycy o wyglądzie Syna Boga. Nie zrobiłem tego świadomie, ponieważ jaką miałbym gwarancje, że nie kłamią. Jest tyle opisów Chrystusa w przekazach historycznych, iż na ich podstawie malowane są obrazy: czarnego mężczyzny, białego mężczyzny, wizerunek przystojnego europejczyka…

Czy możemy wskazać na obraz dowolnego mężczyzny i powiedzieć: „To jest Chrystus” ?

Na jakiej podstawie tak uczynimy ?

Powinniśmy bazować w pierwszej kolejności na przekazie Biblijnym. A Biblia przekazuje nam obraz całkiem innego Chrystusa, niż znamy.

Czy podejdziesz do obcego człowieka i powiesz mu: „Ty jesteś moim ojcem” ?

Oczywiście, że nie.

A w taki właśnie sposób robimy.

Nie sprawdzając przekazu Biblijnego akceptujemy wszystko co nam podsuną.

Osobiście dochodzę do takich wniosków:

Najbardziej prawdziwe informacje znajdziemy w Biblii. Skoro Pan Bóg nie natchnął żadnej osoby piszącej Biblie do przedstawienia wyglądu Chrystusa, to być może miał ku temu powód.

Być może nie mamy znać wyglądu Syna Bożego ?
Dlaczego ?
 

 

masoneria, iluminaci, nwo, nowy porządek świata Robert Brzoza

 P.S. Więcej informacji na temat bałwochwalstwa, wróżek, upadłych aniołów, demonów, władzy szatana, przeczytasz w bezpłatnej książce: „Kto rządzi światem Bóg czy szatan ?” 

Zapraszam do rozmów na forum dla odważnych – BrzozaForum.pl

 

 

Darmowe Info na Twojego Maila !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłał Ci najświeższe info o kłamstwach historycznych, sprzedawczykach polskich, zakłamanej ekonomii, Bogu i wiele więcej…

Twoje dane są bezpieczne




31 Odpowiedzi do artykułu - “Jak wyglądał Chrystus ?”

  • odin

    Carmichael dowiódł, że krzyżowanie było karą stosowaną przez Rzymian, z wyroku orzeczonego przez Rzymian rzymscy żołnierze zajęli się jego wykonaniem. Inskrypcja ma krzyżu wskazuje, że Jezusa skazano za wystepek polityczny, jako „króla zydowskiego” (Jan 19, 21). W uzupełnieniu tego szkicu wniosków trzeba dodać, że Jezus był człowiekiem wrażliwym, umiejącym leczyć, obdarzonym nadzmysłowymi zdolnościami psychicznymi. Ponadto był uczonym w Pismie i wielce utalentowanym mówcą. Nikt nie może kwestionować jego uczciwości, pokory i bogobojności. Będąc esseńczykiem, dobrym znawcą reguł zakonnych, stosował w życiu przykazania miłości bliźniego, wstrzemieżliwości, gotowości niesienia pomocy innym. Odkąd znane są jednak teksty rekopisów z Qumran, wiadomo, że przy całym ukochaniu pokoju zwolennicy nauki esseńczyków byli zagorzałymi przeciwnikami Rzymian: pragnęli wypędzić z umiłowanego kraju pogańskich intruzów wyznających wielobóstwo. Dochodziły więc do głosu racje religijne i polityczne, co w rezultacie musiało kiedyś doprowadzić do konfliktu. Mikstura złożona z religii i polityki nigdy nie była strawna. Czy Chrzescijanie nie czynili podobnie? Wypędzali okupantów z swoich ziem, krajów, tepili pogaństwo i bóstwa wielu Bogów, Wyprawy krzyżowe itp.

  • odin

    Jezus jest śledzony. Mieszkańcy miasta chociazby z szeptanej propagandy, wiedzieli że Jezus jest esseńczykiem lub kimś kto głosi esseńskie maksymy o życiu w zgodzie, sprawiedliwości, prostocie i miłościumie zręcznie owinąć wokół haseł politycznych. Rzymianie przez długi czas nie domyślali się, na czym polega gra: uważali kaznodzieję za spokojnego kapłana. Aż ktoś pewnego razu, może nawet jeden z wybitnych przedstawicieli wyzszej kasty zydowskiej, napomknął władzom okupacyjnym o tych dwuznacznych poczynaniach. Od tego dnia Jezusa zaczęto śledzić. Na podstawie lektury ewangelii nie wiadomo co było dalej. Rzymski namiestnik Judei w latach 26-36 Poncjusz Piłat zareagował prawdopodobnie na otrzymany donos. czyżby informatorem był Kajfasz, najwyzszy żydowski kapłan od 18 do 36 roku? Czy to właśnie on uświadomił Piłatowi, co chce osiągnąć ów nabozny esseńczyk swymi łagodnie brzmiącymi przemówieniami? Czy jezus jak utzymuje Joel carmi-chael wraz ze swymi zwolennikami zaatakował świątynię? W każdym razie chodziło z pewnością o polityczną denuncjację, ponieważ Rzymianie nie mieszali się do życia religijnego Żydów. Nie było to też powstanie ludowe , czy rebelia przeciwko Rzymianom. Jezus więc musiał czym prędzej ukryć się wraz z towarzyszami. Jezus zdaje sobie sprawę, że jego życie jest w niebezpieczeństwie. Razem ze swoją asystą wraca na Górę Oliwną na wschód od doliny Cedronu koło Jerozolimy. Rzymianie poszukują nazarejczyka, korzystając z usług Żyda dobrze znającego okolicę. W kryjówce uczniowie , znużeni wydarzeniami tych dni, zapadają w głęboki sen. Tylko Jezus nie może zasnąć, niepokoi się i spływa krwawym potem. Ta scena przedstawia się upiornie w pełgającym swietle smolnych pochodni, słychać okrzyki żołnierzy i szczęk broni. Podżegacze są otoczeni. Od gromady siepaczy odłącza się nagle Judasz Iskariota, apostoł , podchodzi do Jezusa i całuje go. (Judaszowy pocałunek stał się synonimem haniebnej, podstepnej zdrady.). Skoro Rzymianie, lud teologowie znali postać Jezusa który wystepował publicznie. Dlaczego więc Judasz musiał identyfikować Mistrza pocałunkiem? Ewangeliści podają, że Judasz powiedział do najstarszego z uczonych w Pismie; „Ten którego pocałuję, jest nim” (Mat. 26,48)czyżby Jezus był w przebraniu? W scenie pojmania Jezusa ” Wówczas Szymon Piotr mając miecz, dobył go i uderzył sługę arcykapłana i odciął mu prawe ucho. A słudze temu było na imię Malchus” (Jan 18,10). A zatem Piotr, jeden z owego bractwa miłujacego pokój, miał przy sobie miecz? przypuszczalnie cała asysta Jezusa była uzbrojona. Jezus panuje nad sytuacją, widzi, że opór jest już beznadziejny, nakazuje mu więc: „Włóż miecz swój do pochwy”(Jan 18,11). Jezus zostaje pojmany i związany. Apostolowie kryją się w zaroslach. Tylko waleczny Piotr nie chce opuścić swego Pana. W przebraniu miesza się w tłum rzymskich żołnierzy przy ognisku.”Pojmawszy go tedy, zawiedli go i wprowadzili do pałacu arcykapłana, piotr zaś szedł za nim z daleka. A gdy rozpalili ognisko na srodku podwórza i usiedli wokoło, usiadł i Piotr wśród nich. Gdy zaś pewn służąca zobaczyła go siedzącego w blasku ognia, przyjrzawszy mu się, rzekła: i ten był z nim. On zaś zaparł się, mówiąc Niewiasto, nie znam go. A niedługo potem ktoś inny, zobaczywszy go ,rzekł: I ty jestes z nich. A Piotr rzekł: Człowieku, nie jestem. A po upływie mniej więcej jednej godziny ktoś inny zapewniał, mówiąc: Doprawdy, i ten był z nimi, jest przecież Galilejczykiem, Piotr zaś odrzekł: Człowieku, nie wiem , co mówisz” (Luk. 22, 54 nn.). fakt, iż przez niemal dwie godziny Piotr pozostawał przy ognisku wśród rzymskich legionistów, swiadczy o jego sprycie. Jezus staje przed dwoma sądami, przesłuchują go, męczą, uznają winnym, skazują na śmierć na krzyżu.

  • odin

    Podsumowanie faktów: W nieznanym miejscu przychodzi na swiat Jezus, dziecko Marii, panny. Maria, nie mając środków do życia, chce jednak zapewnić chłopcu dobre wychowanie, wie także, że esseńczycy przyjmują cudze dzieci jeszcze w wieku podatnym do nauki. Orzynosi więc swoje dziecko do szkoły zakonnej nad Morzem Martwym. Dla esseńczyków wielobóstwo Rzymian jest bluźnierstwem wobec Boga, a bratanie się Żydów z okupantami – hańbą. W małych osadach od jeziora genezaret aż po Jerycho powstaje coś w rodzaju maąuis, ruchu partyzanckiego, do którego zagrzewa ludność przede wszystkim Jan Chrzciciel, porywający i biegły mówca. Jezus jest zdolnym uczniem, nabywa przy Janie wiedzy o psychologii tłumu. Jezus się usamodzielnia, dwudziestoletni Jezus opuszcza gminę esseńczyków i wyrusza sam głosić po kraju nauki. Wyszukuje sobie (z pewnością nie w tak łatwy , prosty sposób jak to podaje Nowy Testament) dwunastu towarzyszy. „”Apostołowie”” ci to bynajmniej nie niewiniątka, są oni przywódcami miejscowych maąuis: co najmniej czterech spośród nich zidentyfikowano jako zelotów, posługujących się sztyletami członków wrogiej Rzymianom partii nacjonalistycznej. Ta gwardia przyboczna Jezusa była tak doskonale zorganizowana, tak wygadana i opanowana tak wielkim zapałem misjonarskim, że Jezus jako pierwszy spośród współwyznawców podejmuje ryzyko wystąpienia w mieście. Swoje polityczne przemówienia maskuje przed Rzymianami religijnymi sentencjami, przewidując że oni by mogli znać język, albo mieć pod ręką tłumacza. Jednak przestrogi które wygłaszał słyszeli teologowie, faryzeusze i saduceusze. Jezus drażnił ich ponieważ oni bratali się z Rzymianami i nie chcieli aby ten wędrowny kaznodzieja wchodził im w drogę. Między wyższą warstwą społeczności żydowskiej, a kastą rzymskich oficerów istniało milczące porozumienie, okupowany naród przez Rzymian,zachowywał swoje świętości i mógł nadal działać w świątyniach; rolnictwo i handel oraz finanse funkcjonowały w sposób ustalony. Rzymianie inkasowali jedynie trybut, dosyć sowity podatek. Przywódcy żydowscy nie chcieli burzyć tego względnie znosnego statusu, wiodło im się przecież całkiem dobrze. I nagle w jerozolimie pojawia się Jezus ze swoją gwardią przyboczną i na najruchliwszych placach wygłasza – wprawdzie pod pozorem kazań religijnych – podżegające mozwy. Jak się pozbyć tego wędrownego kaznodziei?

  • odin

    Wśród Esseńczyków są między nimi tacy, którzy zapewniają, że potrafią przepowiadać przyszłość(Jan), toteż rzadko, aby kiedykolwiek się mylili w swoich przepowiedniach. Juliusz Flawiusz w 77 roku po Chrystusiespisał uwagi o esseńczykach ponieważ przez trzy lata wśród nich przebywał.Znał też przekazy na zwojach, pochodzące z ok 100 roku przed Chrystusem. W 1947 roku przypadkiem odkryto dokumenty w jaskiniach Qumran zabezpieczone przez esseńczyków, heinrich Alexander Stoli opisał tę sensacyjną historię tekstów aumrańskich w książe „Jaskina nad Morzem Martwym”. Ów niesłychanie cenny, opatrzony przez esseńczyków komentarzami „podręcznik nauczania”. Z przekładów rekopisów na zwojach Qumran wynika jednoznacznie że: – istotne części ewangelii pochodzą ze szkoły esseńczyków; – tryb i styl życia Jezusa wywodzą się że szkoły esseńczyków i są zgodne z ich obyczajami; – przenośnie , jakich używał Jezus, a nawet całe przypisywane mu nauki, na długo przed nim głosili esseńczycy. każdy areopag kompetentnych uczonych uznałby i potwierdził, iż teksty na zwojach z Qumran są jednoznacznie zgodne z tekstami Nowego Testamentu. Wczoraj nawet na TV Trwam zaczytani na tym blogu puścili, dokument o Esseńczykach. Wszyscy by to potwierdzili tylko nie chrześcijanscy teologowie. Czyzby skazą był fakt, ze mowy Jezusa z nazaretu czy Betlejem zawierają naukę ascetycznej gminy esseńczyków? Przeszkodą jest też dogmat o zrównaniu Jezusa z Bogiem – postanowienie Soboru Nicejskiego. Esseńczycy byli skromnymi bracmi zakonnymi, którzy na długo przed Chrystusem głosili swe nauki. Byłby więc Jezus ich epigonem? To przecież nie do przyjęcia dla strażnków czystej nauki Jezusa. Czy Jezus żył więc wśród esseńczyków? Oto kilka przykładów zgodności nauk głoszonych przez esseńczyków z nauką Jezusa:
    – Esseńczycy nie chrzcili. Jezus też nie chrzcił.
    – Esseńczycy odcinali się od współczesnych im teologów, seduceuszy i faryzeuszy. Jezus czynił to także.
    – Esseńczycy głosili łagodność i pokorę dla przypodobania się Bogu. Jezus też.
    – Esseńczycy ostrzegali przed sądem ostatecznym z ogniem. Tak samo Jezus.
    – Esseńczycy mówili, że trzeba kochać swego brata jak siebie samego. Była to myśl przewodnia wszystkich nauk głoszonych przez Jezusa.
    – Esseńczycy mówili o synach swiatła walczących z mocami ciemności. któż nie zna tej metafory z nauk Jezusa?
    – Esseńczycy mówili o duchu prawdy i obiecywali życie wieczne. Jezus też to mówił.
    – Esseńczycy mówili o członkach nowego przymierza i o duchu świętym. A cóż głosił Jezus?
    – Esseńczycy czcili wspólnie spożywane posiłki modlitwą przy stole, podobnie jak Jezus podczas Ostatniej Wiecerzy.
    – Esseńczycy mówili o fudamencie, który pozostanie niewzruszony, Jezus o opoce (Piotr).
    – W czwartej grocie w Qumran znaleziono „błogosławieństwa”, teksty których każde zdanie zaczyna się od słowa „błogosławiony”, podobnie jak Kazanie na Górze Jezusa.
    – Esseńczycy żadali od każdego nowo wstepującego do zgromadzenia, aby wyznał swe grzechy – jest to odwieczna reguła chrześcijaństwa(spowiedź).
    Przy tylu dowodach(a nie są to domysły), cisnie się na usta pytanie, czy Jezus, podobnie jak Flawiusz, nie przebywał przez pewien czas wśród esseńczyków? Znalezienie w Qumran rekopisów potwierdziło, że Flawiusz był sumiennym historykiem.

    • Piszesz, że Chrystus nie chrzcił sugerując, że chrzest jest niepotrzebny.
      To jest fałsz religijny.
      Apostołowie uważali chrzest, czyli zanurzenie w wodzie za ważną rzecz. Zanurzali innych w imię Chrystusa. Nie zostali za to potępieni w Biblii.
      Ten jeden „szczegół” podważa Twoją teorie.

  • odin

    Chyba bardziej realne źródła są te dużo wczesniejsze od Starego czy Nowego Testamentu, mnisi wycinali z niego wiele niezrozumiałych i niewygodnych opisów. Przecież Jezus był wychowywany wśród Esseńczyków, jedna z grup, taka jka by sekta żydowska która sprzeciwiała się Rzymianom, byli jeszcze Saduceusze i Faryzeusze
    http://jezus.com.pl/wydarzenia/magazyn/pismagnostyckieiinneniznowotestamentowe,wyd,fok,060408.html
    Saduceusze konserwatywne stronnictwo religijno-polityczne, byli surowymi straznikami i nauczycielami praw Mojżeszowych. Oponentami saduceuszy byli faryzeusze. Natomiast skrajnie konserwatywna sekta esseńczyków, celowo izolowała się od Żydów, znaleźli swoją siedzibę w osadzie Chirbet Qumran nad Morzem Martwym wywodzili się Ci wszyscy od machabeuszy, najstarsze przekazy znajdują się w jednej z rozpraw Filona z Aleksandrii. Esseńczyków dobrze opisuje zydowski historyk i wódz Józef Flawiusz. Opisuje esseńczyków wielce świątobliwych, są rodowitymi żydami, lecz łączą ich ze sobą silniejsze niż u wszystkich więzy miłości, przyjmują cudze dzieci do nauki i traktują jak swoich krewnych, bogactwa mają w pogardzie. Nie zmieniają szat ani sandałów dopóki nie ulegną zupełnemu zniszczeniu. Przed i po posiłku kapłan się modli, niosą pomoc i okazują miłosierdzie, są szermierzami miłości i orędownikami pokoju. Z autorów starożytnych wyczytują tylko to co dotyczy dobra i duszy, pogardzają cierpieniem, ale potrafią je przezwyciężac mocą ducha. A smierć, jesli jest połączona ze sławą, uważają za lepszą od najdłuższego żywota. Wojna z Rzymianami wystawiła ich charaktery na wszelakie mozliwe próby, kiedy to ich przypiekano, skręcano, na kole rozciągano, łamano i kazano doświadczać wszelkich narzedzi tortur, aby bądź wyrzekli jakieś bluźnierstwo przeciwko swojemu prawodawcy, bądz spożyli coś niedozwolonego. Wszystko to wytrzymali nie tylko nie plamiąc się ani jednym, ani drugim czynem, lecz nawet nie płaszcząc się przed swoimi dręczycielami, ani łez nie roniąc. Mają oni niezłomną wiarę, że ciała są zniszczalne, a tworząca je materia przemijająca, lecz dusze niesmiertelne trwają wiecznie.

  • odin

    Polacy zapomnieli o jednym, teraz jak ktoś coś powie złego na Watykan to chcą zabić. Ale chyba zapominaja iż kiedyś naszych potomków krzyżowcy przed chrztem Polskim 966 wyżynali naszych pradziadów i pradziadki w imię żydowskiego syna Bożego Jezusa Chrystusa, jedno cięcie siepaków Niemieckich, germanców i niektórzy z was mogli by nie istnieć. Polacy mieli własnych Bogów takich jak Rod, itp. Nie mówię że Jezus jest zły, był swego rodzaju patriotą sprzeciwiając się rzymianom, faryzeuszom. Jednak jak by się teraz obajwił pewnie by był zamknięty na oddziale zamkniętym przez syjonistów żydowskich lub nie był by zadowolony z bogactwa i luksusów KK.
    Co do tych archeologów to oni negują takich ludzi co głoszą prawdę, wszyystko wskazuje na to że żydzi wszystkich oszukali, całą ta historię spisali z dużo starszej kultury Sumerów, gdzie do dziś dnia naukowcy nie wiedzą skąd ten lud się wział. Żydzi tylko pozmieniali nazwy Noe to był Untapisztim, Mojżesz to Faraon Echaton itd, nadali im tylko bardziej semickie nazwy, zmieniajac też bogów z liczby mnogiej na jednego Boga. Potem z czasem co jakis czas ktoś poprawiał pismo święte, na soborach było wiele rzeczy zmieniane pod dane czasy. Ale co zrobić większośc katolików nie przeczytało w ogólę nigdy Biblii, a osoby które ją studiowały przez wiele lat są krytykowane. W Starym Testamencie Bóg jest zły srogi, mściwy, w Nowym miłośierny, przebaczajacy, to jacyś dwaj inni Bogowie. Bóg jest przecież nieomylny, ostrzega Adama i Ewe że jeżeli zjedzą z zakazanego drzewa to umrą, mimo to przeżyły. Bóg który kłamie? W ksiedze henocha, Ezechiela, Jakuba jest wiele opisów przypominających ludzi w statkach powietrznych, gdy Bóg objawia się proroka jest pełno kurzu, hałasu, dymu i ognia, coś jak by wylądowała rakieta, statek powietrzny? Stare posągi przedstawiaja jak by kosmonautów i ich statki powietrzne, które maja ponad 4000 lat. Widać tam maski gazowe, przewody, rakiety, takie stare posągi i ryty też kłamią, czy lepiej się zdać na pisemny tekst, który mógł być zmieniany setki razy? Porozrzucane monolity które ważą po kilkadziesiąt tysięcy ton to też przypadek? Jak je transportowali setki kilometrów dalej, przecież drewniane bale pod takim ciężarem by się zaraz zgniotły, droga wodna też nie to. Tak samo jak z tym potopem na wszystkich wyspach i kontynentach, czy kulturach jest on opisany w dużo starszych niż nasza. Ludzie w sumeru wiedzieli przed tylema tysiącami lat o planetach gdzie odkryto je dopiero w XVIII wieku, jak były dobre teleskopy. W wschodnich księgach Tandżur i Kandżur do których się nie dostała święta inkwizycja i nie zniszczyłą ich są olpisane stopy nieznanych metali, napęd magnetyczny, statki powietrzne, a te księgi maja ponad 5000 lat, opisują bogów którzy przybyli z nieba. Na całym swiecie w różnych kulturach dużo starszych są takie opisy, to znaczy że wszyscy kłamią spiskują? Na pewno ktoś kłamie, ale stawiał bym nie na przeszłośc, lecz na niezłą pozmienianą bajkę o ponach żydowskich. Skoro czerpali garściami od Sumerów, zmieniając na swoje nazwy semickie jak można im ufać i wierzyć, tak samo grobowiec w Kaszmirze Jezusa który ma ponad 2000 lat i ma ślady stóp z ranami po ukrzyżowaniu. Co jesli by wszystko się okazało kłamstwem, a ludzie byli oszukiwani przez stulecia, dlatego wszystko musi być utajnione, kamuflowane. Niektórzy zginą w tej fałszywej niewiedzy, gdyż są nieoczytani, nic nie wiedzą o świecie, żyją tylko w swoim świecie co im kapłan powtarza.

    • Piszesz:
      „W ksiedze henocha, Ezechiela, Jakuba jest wiele opisów przypominających ludzi w statkach powietrznych, gdy Bóg objawia się proroka jest pełno kurzu, hałasu, dymu i ognia, coś jak by wylądowała rakieta, statek powietrzny?”.

      Kompletnie Biblia nie sugeruje nic o statkach kosmicznych. To jest Twoja interpretacja.
      Czy istnieją statki powietrzne i ufo odpowiada:
      księga mądrości 13:2
      „…lub światła niebieskie uznali za bogów rządzących światem”.

      Jeżeli wierzysz w Boga, to dzieła wielkich budowli są dziełem upadłych aniołów.

  • Przemo

    Maciej ty Chrystusa nie doceniasz jego słowa i mądrość są ponad czasowe a po za tym jeżeli wiesz że on jest wszechmogący to na pewno nie pozwolił by na to żeby oryginalne teksty tłumaczyli jacyś idioci pokroju filozofów czy innych pożal się teologów on chcę dotrzeć do każdego człowieka bo każdy człowiek zasługuje na szansę żeby mógł się nawrócić i dostąpić życia wiecznego a nie którzy z niego tutaj tak o nim piszą jak by był głupszy od nas on na prawdę wiele potrafi jeżeli uważasz go że jest wszechmogący to nie powinieneś wątpić w prostotę przekazu Biblijnego ty się nie sugeruj ludzmi którzy ci wmawiają że masz interpretować biblię w taki a nie inny sposób to jest właśnie manipulacja i oni wami manipulują pamiętaj tam gdzie dana organizacja ma pod sobą rzeszę ludzi to oni nigdy nic nie zrobią dla ich dobra tylko będą nimi manipulować żeby zarabiać pieniądze i mieć władzę nad głupim ludem który nie ma własnego zdania tylko czeka co guru im powie takie jest życie

  • Maciej

    Człowieku to, że możesz cytować Biblię zawdzięczasz teologom, gdyż to oni Ci dane fragmenty przetłumaczyli (zakładam że sam ich nie tłumaczyłeś z oryginału). Więc teologom, profesorom itd. zawdzięczasz to, że w ogóle cokolwiek rozumiesz z Biblii. Każde tłumaczenie jest interpretacją tekstu dokonaną przez teologa. A wiara zakłada również rozum: „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła na których duch ludzki wznosi się ku kontemplacji prawdy”. To powiedział Jan Paweł II, ale jego pewnie też podważysz, bo to on uznał objawienia Faustyny za prawdziwe, czyli pewnie też uznasz że został otumaniony przez demona.

    • Tak, oni na tyle wystarczającą dokonali tłumaczenia, iż w Biblii tysiąclecia jest wiele wersetów przeciwko doktrynom KK.
      I tutaj ich rola się kończy.
      Ich prace sprawdzam poprzez słowniki czy Septuagintę.

      Proponuje cytować kogoś większego, niż Jan Paweł II.
      Mianowicie Chrystusa.
      Zacytuj słowa Chrystusa, które podważają moje opinie.
      To jest dla mnie autorytet, a nie człowiek.

      Ale podejrzewam, że z Biblią u Ciebie pod górkę :)

  • Maciej

    Biblia jest dla wszystkich, ale wymaga interpretacji. Chociażby z tego powodu, że została napisana daaaaawno temu. Trzeba znać realia danej epoki i kultury. Pewne symbole i słowa mają inny sens niż dawniej. I tu jest potrzebna praca teologów, aby to dobrze rozkminić. Robert weź do ręki tekst z XIX w. Możesz mieć problemy ze zrozumieniem. A Biblia powstawała przecież przed narodzinami Chrystusa… Pokora, pokora i jeszcze raz pokora. Robert życia nam nie starczy, aby zgłębić tekst natchniony. Pozdrawiam!

    • Naukowcy, teologowie, profesorowie tylko przeszkadzają w poznaniu Biblii.
      Do poznania głównych prawd nie potrzeba żadnej nauki, ani wiedzy.

      Wystarczy wziąć notes, zrobić w nim zakładki, na przykład: „szatan”, „Chrystus”, „aniołowie” itd.
      Następnie wpisywać w te zakładki wersety, które dla danej osoby są odkrywcze.

      Po przeczytaniu Biblii każda osoba będzie miała pogląd na główne prawdy, które głosił Chrystus.

      Wtedy nikt nie będzie wmawiał, że Paweł nie mówił o długich włosach w wersecie:
      1List do Koryntian 11:14
      „Czyż sama natura nie poucza nas, że hańbą jest dla mężczyzny nosić długie włosy.”

      Jak Ty chcesz to interpretować ?
      Po co Ci nauka i profesorowie ?
      Biblia jest również dla prostych ludzi.

      Błędem społeczeństwa jest to, że kompletnie nie znają tej księgi, tylko wierzą religii na słowo.

      Przypomnij sobie przypowieść o talentach.
      Chrystus wynagrodził osoby, które pomnożyły swoje talenty, czyli używały swojej wiedzy i swoich komórek.

      Przypomnij sobie co zrobili żydzi, gdy apostołowie przekazali im nauki Chrystusa. Jedni wyśmiewali, drudzy odeszli, a tylko nielicznie wzięli Pisma i sprawdzali zgodność nauk.
      Zostali za ten czyn pochwaleni.
      Dlaczego nie pobiegli do teologów czy profesorów ?

      Każdy ma obowiązek czytać Biblie i wyciągać wnioski.
      Kto tego nie robi, nie wie czy nie jest oszukiwany.

      Biblia nakazuje wszystko sprawdzać, a nie pytać teologów.

  • Maciej

    Robert co Ty wygadujesz?? Jaki Antychryst? KK bazuje nie tylko na Biblii, ale także na Tradycji: skoro Bóg istnieje to działa teraz także, co w tym dziwnego. Dlatego wielu świętych ma Objawienia, do wiary w które KK nikogo nie zmusza.
    Dzięki za artykuł o SEO ataku zorganizowanym przez Google. Rozjaśniłeś mi kilka spraw. Dla mnie też to było dziwne, że Google nic z tym procederem nie robi. I fajnie połączyłeś wiedzę z takich dziedzin jak polityka, ekonomia czy informatyka. Za to dzięki.
    Ale na prawdę nie pogrążaj się w kwestiach religii. KK nie chce aby ludzie czytali Biblię? Co wygadujesz? Dawno, albo nigdy ni e byłeś na mszy świętej: w dzień powszedni ksiądz czyta dwukrotnie wiernym Biblię, a w niedzielę trzykrotnie… Robert nie pogrążaj się.

    • Ja mówię o czytaniu Biblii w domu, nie wybrane teksty zawsze w kółko powtarzane.
      Maciej nie mam zamiaru atakować KK.
      Ale zdecydowanie nie zgadzam się z taką opinią, że Biblia jest dla teologów.
      To jest totalne przegięcie wiary.

  • Maciej

    Witaj ponownie. Chodziło mi raczej o stosowanie egzegezy biblijnej. Egzegeza ta nie jest nauką filozoficzną, ale teologiczną i stosowaną zarówno przez niektóre wspólnoty protestanckie, jak i katolickich teologów. Nie przeczytałeś uważnie tego co napisałem: wiem że tak jest napisane, ale żeby zrozumieć tekst Pisma Świętego to trzeba znać kontekst kulturowy i języki, lub czerpać od tych teologów którzy je znają. A Ty z jakiej metody egzegetycznej korzystasz? Znasz języki starożytne: hebrajski, aramejski czy grekę? Biblia nie jest książeczką dla mas, ale księgą pełną symboli i głębi teologicznej. I nie można sobie wybiórczo cytować fragmentów na własne potrzeby, jak ty to czynisz. Trochę pokory, to nie jest książka kucharska !!

    • Czy uważasz Maciej, że Bóg przekazał wiedzę tylko dla wybranych inteligentów ?
      Dlaczego miałby wywyższać ich skoro Chrystus głosił ludziom prostym ?
      Kim byli apostołowie, których wybrał Chrystus ?
      Naukowcami, teologami ?
      Nie to byli prości ludzie.

      Wiem, że KK nie chce, aby ludzie czytali Biblii, ponieważ zrozumieliby, że większość religii stworzyła sobie własne zasady w wyniku „ewolucji” nauk Bożych.
      Większość religii w tym KK ma dużo doktryn, których nie ma w Biblii.
      A to już jest antychryst.

  • Maciej

    Nie przekonuje mnie Twoja argumentacja. Prawdę mówiąc jest infantylna. Nie można w taki sposób, jak to powyżej zrobiłeś, robić analizy tekstu biblijnego. Trzeba sprawdzić kontekst kulturowy, słownictwo użyte (z języków oryginalnych oczywiście). Należy sprawdzić, w jakim kontekście w innych miejscach Biblii te słowa są używane. Nie można tak po prostu wyrwać cytat i z powagą profesora udowadniać że ma się rację. To nie jest naukowe.
    Z tego co wiem, to Apostoł Paweł chwali wiernych za to, że respektują tradycję która jest obecna na danym terytorium, a której nierespektowanie mogłoby powodować zgorszenie wśród innych ludzi. No a w kulturze w której żył Chrystus to długie włosy były jak najbardziej dozwolone.
    Prorok Izajasz opisuje mękę Pańską, dlatego dalej pisze że jest przebity za nasze grzechy. Stąd ten brzydki opis Syna Bożego.
    A temat Faustyny w komentarzu to jest mówienie o Bogu na poziomie dzieci ze szkoły podstawowej. Rozumiem, że gdyby jej nauczanie odbiegało od Biblii, to rozumiem że możesz twierdzić że od demona to pochodzi. Ale tam wszystko jest zgodne z Biblią, więc mówienie że to był demon bo miał długie włosy…. to chyba nie ten poziom dyskusji, na prawdę szkoła podstawowa. To nie chodzi o długość włosów, ale o przesłanie które ta postać niosła. Widzę , że jesteś członkiem jakiejś wspólnoty protestanckiej, swobodnie interpretującej Pismo Święte wg. własnego uznania.

    Ogólnie dzięki za wartościową stronę, na pewno coś wartościowego z niej wyniosę. Pozdrawiam!

    • Nie, nie jestem Protestantem.
      Mówisz, że należy naukowo podejść do Biblii.
      To jest właśnie podejście KK mówiące iż Biblia jest tylko dla inteligentów.
      Nie Biblia jest dla każdego człowieka.

      To co Ty robisz, to jest podejście filozoficzne do Biblii, opiera się na dostosowaniu własnych poglądów do praw w nim zawartych.
      Nawet nie podałeś żadnego wersetu, który poparłby Twoje filozofie.

      Skoro Paweł mówi źle o długich włosach, to tak mówi i koniec kropka.
      Skoro opisany jest nieprzystojny Chrystus, to tak było i koniec kropka.

      Biblia została napisana dla prostych ludzi i tak należy ją czytać.

  • Przemo

    Mariusz a skąd wiesz że w tej książce jest ukazana prawda a jeżeli chodzi o obrazy tej dziewczynki talent ma niesamowity ale po oczach bije mistyczny świat wschodu który opiera się na okultystyce a prawdziwy wygląd Pana poznamy w dniu sądu pamiętaj jeżeli mainstream się nią interesuje czy kim kol wiek związanym z wiarą czy religią to nie może to być nic dobrego a ty widzę Mariusz że za bardzo skupiasz się jak on wygląda nikt tego nie wie i na ziemi się nie dowie lepiej żyć według jego praw niż zajmować się filozofią jak on wygląda bo to jest bez znaczenia najważniejsze że nas kocha i chce naszego zbawienia

    • Mariusz

      „Przemo” Przeczytaj proszę książkę „Niebo istnieje naprawdę” Colton Burpo i rozważ sam w swoim sercu.

  • Mariusz

    Witam
    Prawdziwe oblicze Chrystusa jest ukazane w książce pt: „Niebo istnieje naprawdę” Colton Burpo a odnosi się do obrazu namalowanego przez genialną małoletnią wówczas artystkę podpisującą się AKIANE:

    https://www.akiane.com/about

    A tutaj jest obraz Chrystusa namalowany przez Nią w wieku 8 lat, genialne:

    https://googledrive.com/host/0B5Jx5jM_WjniT2xkWkFzdTl3XzA/imgs/store/paintings/8_2.jpg

  • Monika

    A co powiesz Robercie o wizji Chrystusa opisanej przez siostrę Faustynę Kowalską. Jezus kazał Jej znaleźć malarza, który namaluje Go wg Jej widzeń. Obraz przedstawia Jezusa jako przystojnego mężczyznę z długimi włosami.

    • Być może zbulwersuje Cię mój pogląd, ale wynika on z Biblii.

      Skoro Pan Bóg przekazał w Biblii, że ma pojawić się Chrystus jako nieprzystojny mężczyzna, a w Nowym Testamencie Paweł krytykuje długie włosy, to wniosek może być tylko jeden.

      Siostrze Faustynie w wizji ukazał się demon.

      Zresztą na jakiej podstawie religie uznają „cuda” za coś pochodzącego od Boga ?

      Biblia pisze, że szatan jest aniołem światłości, że pojawią się liczne cuda pochodzące od antychrysta.

      • Ania

        W tym miejscu trochę przesadziłeś,Jezus jest istotą światła,jak i Anioły. A potępiane jest noszenie długich włosów przez mężczyzn,bo widocznie Kościołowi tak pasowało. Świetne są Twoje filmy i artykuły,ale tu nie masz racji,chyba za bardzo wdajesz się w logikę,czyli umysł,a żeby znaleźć Jezusa,trzeba w sercu poszukać:-)

        • Aniu, ale sama pomyśl.
          Biblia pisze, że Chrystus nie miał długich włosów i był nieprzystojny.

          Siostra Faustyna miała wizje człowieka przystojnego i w długich włosach. Ktoś przekazał jej, że to jest Chrystus.
          Tą osobą na pewno nie był Bóg, ani Jego Syn, ponieważ nie przekazaliby kłamstwa.
          Więc kto mógł ukazać się siostrze Faustynie ?

          Czy nie uważasz, że po to mamy umysł, aby myśleć ?

          Przypomnij sobie przypowieść o talentach.
          Te osoby zostały nagrodzone, które pomnożyły talenty, czyli wykorzystały swoje zdolności, wiedzę i umysł.

          Po to Bóg dał nam rozum, aby czytać, myśleć i odrzucać kłamstwa.
          Jednym z większych oszustw jest wizja siostry Faustyny.
          Dlaczego dochodzę do takich wniosków ?
          Ponieważ, tak mówi Biblia.

  • Krzysztof Borowicz

    „Być może nie mamy znać wyglądu Syna Bożego ?
    Dlaczego ?”
    A być może wygląd jest nieważny dla nas i dla Boga (a może ktoś inny w swojej pysze i arogancji chlubi się swoim zewnętrznym pięknem????????) Chrystus dał nam piękno swojego wnętrza i miłości a Lucek jest jak dzban z zewnątrz ładny a w środku ciemny i pusty.

  • Krzysztof Borowicz

    Apropo artykułu to przypomina mi się z dawnych lat pewna pieśń śpiewana w kościele w której padały takie sformowania jak „Chryste zbawicielu tego świata” Jak wiemy Chrystus to przymiotnik oznaczający zbawiciela a sam Jezus nauczał ze nie przyszedł zbawiać świata tylko ludzi wiec wynika to iz ta pieśń jest o „Lucku” bo to on jest „księciem tego świata”, jest śliczny i uzurpuje sobie byc na miejscu Boga czyli sie podszywa pod tytuły nalezne Bogu. Wiec skoro w kościołach śpiewają dla Lucka i o Lucku to dlaczego nie miały by tam wisieć obrazy Lucka :):):):):)

  • Robert Wyrębski

    Postać Chrystusa jest zapewne nieco ładniejsza dzisiaj. ;) Król królów i Pan Panów po zmartwychwstaniu stał się najpiękniejszym, bo ma chwałę WIEKUISTEGO. Sławię Twoje imię JEZUS, przyjdź Panie czekamy na Ciebie!

  • Maks

    Postać Jezusa jest europejska. Jasna karnacja, ciemny blondyn. Przecież on żył na terenie Jerozolimy. Miał ciemną twarz, krótkie czarne włosy, był raczej dość niski. Oczy też ciemne. Nie wyróżniał się wyglądem od innych mieszkańców tej ziemi. Europejczycy zrobili go po swojemu, żeby wydawał się bardziej swojski. Przykre jest też to, że mimo zapisu w Biblii o nie modlenie się do posążków czy do obrazów, całe kościoły wypełnione są figurkami świętych. Bóg i świątynia jest w nas a nie w rzeźbach.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

  • Mikołaj Kopernik autor „Rozprawy o urządzeniu monety” napisał:

    „Chociaż niezliczone są klęski, wskutek których zazwyczaj podupadają królestwa, księstwa i rzeczpospolite, to jednak najgroźniejsze są moim zdaniem cztery: niezgoda, śmiertelność, nieurodzajność ziemi oraz spadek wartości monety. Trzy pierwsze są tak oczywiste, że nie ma nikogo, kto by o tym nie wiedział, jednakże czwarta, która dotyczy monety, dostrzegana jest przez niewielu i to jedynie przez najgłębiej myślących, ponieważ nie powoduje natychmiastowego i gwałtownego upadku państwa, ale doprowadza je do tego stanu stopniowo i jakby niewidocznie”.

  • David Rockefeller – „Wspomnienia”, 2005, str.405

    Niektórzy wierzą nawet, że jesteśmy częścią tajnego kabalistycznego stowarzyszenia działającego przeciwko interesom Stanów Zjednoczonych...oraz że w konspiracji obejmującej cały świat zmierzamy do stworzenia jednej globalnej struktury politycznej i ekonomicznej – jednego świata, jeśli tak wolicie to nazwać. Jeśli to jest stawiany mi zarzut, to jestem winny i jestem z tego dumny”.