PSM – Jak uniknąć zawalenia gospodarki ?

psm

Numerem jeden jest NIDPI, kolejna rzecz to wdrożenie drugiej waluty. To są najważniejsze elementem budowy silnej Polski. Bez tych dwóch spraw, każdy rząd danej partii politycznej będzie obłudą i kłamstwem. Nie można odbudowywać gospodarki przy użyciu metod, na które pozwala Unia Europejska. To już przerabialiśmy na własnej skórze. Ich pomysły to ciąć wydatki i podnosić podatki.

W tak małej Grecji, która chyli się ku upadłości, społeczeństwo jest cztery razy bogatsze, niż w Polsce, a w Szwajcarii dwadzieścia razy bogatsze. Przez 25 lat po zdradzieckim okrągłym stole, zarobki powinny być porównywalne do niemieckich.

W dalszym ciągu możemy to zmienić. W przeciągu kilku lat od wdrożenia NIDPI i drugiej waluty, każdy Polak odczuje korzyści. Dzisiaj, jeżeli Twoje dochody nie zwiększają się o 5-7% rocznie, to znaczy, że co roku możesz kupić mniej produktów i usług, czyli jesteś biedniejszy(a). Im więcej osób to zrozumie, tym łatwiej wpłyniemy na polityków i znajdziemy prawdziwego przywódcę, który zrealizuje oba cele.

Zastanówmy się, jak powinien wyglądać polski system monetarny (PSM) ?

Beniamin Franklin – miasteczko Worgl

W historii świata mamy dwa wzorcowe systemy, które przyniosły dobrobyt społeczeństwu. Podczas wojny o niepodległość USA, Beniamin Franklin wydrukował skrypty kolonialne, które były całkowicie niezależne od funkcjonującej brytyjskiej waluty. Nowy pieniądz spowodował niesamowity rozwój w koloniach. 

Drugi przykład to miasteczko Worgl.

W 1932 roku, w małym miasteczku Worgl w Austrii, burmistrz – Michael Unterguggenberger, zastanawiał się jak pomóc mieszkańcom wyjść z olbrzymiej biedy i bezrobocia. Postanowił wprowadzić lokalny pieniądz –Worgl Schilling. Posłużył się naukami niemieckiego ekonomisty – Silvio Gesella. 

Burmistrz wydrukował własne, społeczne pieniądze i przekazał na rynek. Doszedł do porozumienia z właścicielem nieczynnej kopalni. Pożyczył mu część nowych pieniędzy, które on wypłacił zatrudnionym pracownikom. Pracownicy za otrzymane pieniądze kupili żywność, jak i inne produkty lokalne. Dzięki czemu handlarze mieli pieniądze na zakup towarów od rolników czy innych rzemieślników. W taki sposób burmistrz rozkręcił gospodarkę w mieście. 

Jakie warunki zostały spełnione, aby druga waluta przyniosła realny rozwój ?

1. Pieniądz emitowany był w formie bez odsetkowej, bez długu z ominięciem banków centralnych. Rząd nie musiał pożyczać pieniędzy od banków, tylko drukował pieniądze należące do społeczeństwa i finansował nimi wydatki budżetowe.

2. Wielkość emisji regulował rynek. Rząd produkował taką ilość pieniędzy, jaką potrzebowały firmy i konsumenci do prawidłowego funkcjonowania.

3. Zabezpieczeniem pieniądza nie było złoto ani srebro, tylko zaufanie do instytucji, która drukowała walutę.

4. Rozwój gospodarczy był efektem stałej ilości pieniądza w obiegu. Była go odpowiednia ilość w gospodarce, dzięki temu klienci mogli swobodnie kupować produkty.

Dzięki tym dwóm wybrykom natury (przykładów jest więcej), wiemy co należy zrobić, aby zbudować niezależną gospodarkę. Mamy realny przepis na bardzo dobry system walutowy. Nie jest on bez wad, ponieważ zawsze nowe, niezależne waluty działały krótko. Bardzo szybko były niszczone.

Jaką dzisiaj mamy przewagę nad Franklinem czy burmistrzem Worgl ?

Wiedzę. Dokładnie znamy przeciwnika i jego przyszłe kierunki. Wiemy, w którą stronę zmierza i co planuje wdrożyć. Wiemy również jakie zagrożenia na nas czekają przy budowie silnej, niezależnej Polski.

Po co nam druga waluta ?

Po wdrożeniu drugiej waluty, każda osoba będzie miała dwa banknoty: złoty i drugą walutę. Złoty będzie służył do kupowania korporacyjnych produktów, które nabywamy kilka razy w życiu, jak np. samochód czy telewizor. Tych produktów będzie coraz mniej, ponieważ dzięki między innymi NIDPI, damy możliwości rozwoju polskich marek, które szybko zastąpią w większości przypadków szkodliwe dla zdrowia korporacyjne produkty. Za drugą walutę kupujemy całą masę produktów, które potrzebujemy do codziennego życia: jedzenie, żywność, opłaty, płacimy podatki itd. I tu najważniejsze. Produkty kupujemy od polskich firm. One nie wywiozą za granice swoich zysków czy całych dochodów, tylko zainwestują lub wydadzą w Polsce. Tylko branża bankowa wysyła z Polski do swoich oddziałów za granicę ok. 130 mld złotych rocznie.

Jaki będzie efekt ?

Rozwój i powstanie nowych firm, które muszą zatrudniać pracowników. Zwiększony popyt na pracowników, będzie wymuszał podwyżki wynagrodzeń. Bardzo ważne jest stwierdzenie pod tytułem: naturalność. Tak samo jak istnieje dobra i zła deflacja, tak również istnieje dobry i zły rozwój gospodarczy. Jeżeli on jest spowodowany zwiększeniem akcji kredytowej, to jest to sztuczny, zły wzrost, który musi przynieść upadek. Nie da się żyć na kredyt przez dłuższy okres czasu. Kiedy go spłacamy, mamy mniej pieniędzy na wydatki. Wtedy następuje krach, załamanie rynku. Kiedy wzrost dochodów następuje w naturalny sposób, może on trwać nieprzerwanie latami, ponieważ nie ma głównego czynnika, który go zniszczy.

Czy nie możemy całego mechanizmu z naturalnym wzrostem dochodów, przeprowadzić ze złotówką ?

Zdecydowanie nie.

Od 1990 roku Unia Europejska, MFW, Bank światowy, USA plus nasi sprzedajni politycy, zrobili wszystko, aby gospodarka, złotówka, NBP były poddane czyli uzależnione od przepisów tych instytucji. Jeżeli chcemy zrobić daną dobrą rzecz, to usłyszymy bełkot polityczny typu: „nie mamy prawnych możliwości”. W wolnym tłumaczeniu oznacza to, „nie pozwalają nam na to instytucje zachodnie, które nami rządzą”.

Tu jest cały wątek i główna przyczyna obecnego stanu rzeczy. Z każdej strony mamy szereg zakazujących przepisów. Naprawiać ten system jest niemożliwością, dlatego musimy obok już istniejących instytucji państwowych, zbudować całkowicie nowe branże: NIDPI i PSM – polski system monetarny. One napędzą kolejne zmiany, które również są nieodzowne do zbudowania wolnej Polski, jak: uczciwe media, polskie służby specjalne, prawda o historii Polski itd.

W Polsce mamy kilka systemów niezależnych walut. Jeden system to waluta „dobry”, na którym funkcjonują inne, podobne rozwiązania barterowe i całkiem odmienny od niego, system punktów w Bartersi.pl.

Przeanalizujmy te dwa systemy pod kątem możliwości wykorzystania ich do zbudowania PSM czyli drugiej waluty.

System waluty „Dobry”

Nowa waluta „dobry” funkcjonuje na rozwiązaniu standardu światowego „Modular Credit System” – dobry.org.pl.

Emisja rozproszona dobrego polega na produkcji waluty w momencie, gdy dana osoba zadłuża się w niej, czyli kiedy zadłużasz się, wytwarzasz dobrego. Moim zdaniem jest to negatywne rozwiązanie, ponieważ działa na zasadzie wytwarzania pieniędzy jaki obecnie funkcjonuje w systemie finansjery. W taki sposób w Polsce nowo wytworzona złotówka wprowadzana jest do obiegu. Kiedy bierzesz kredyt, bank emisyjny tworzy nowy pieniądz, czyli zadłużając się zwiększasz podaż pieniądza. Jest to złe rozwiązanie, ponieważ pieniądz do gospodarki należy wrzucić w zależności od ilości pieniądza w danej branży, a nie od akcji zadłużania się społeczeństwa i firm.

Współwłaściciel projektu dobry Dariusz Brzozowiec mówi „W Modular credit system, kredyt jest podstawą egzystencji waluty. Ktoś musi mieć minus na koncie, by wydał 100 złotych u drugiego, wtedy tamten drugi ma 100 plus. To jest standard, który jest w większości systemów stosowany: w szwajcarskim i w belgijskim. Robi się to na dwóch niezależnych poziomach, czyli oblicza się pojemność systemu tj. ile tego pieniądza może być w obiegu. Drugi to ile kredytobiorca tego kredytu może wziąć.”

Mimo wszystko, że system dobrego bierze pod uwagę ilość pieniądza w obiegu, to ten model kreacji pieniądza jest bardzo ryzykowny.

Druga sprawa, to połączenie dobrego ze złotówką w stosunki 1:1.

Dariusz Brzozowiec mówi: „Jeżeli złotówka zostanie zdewaluowana czyli straci na wartości do dolara 100%, to dobry też straci…ale nie zniknie”.

Kompletnie nie można robić takich rzeczy w polskim systemie monetarnym. Powiązanie drugiej waluty ze złotówką, powoduje całkowity bezsens tworzenia PSM. Jeżeli następuje dewaluacja złotówki o 50%, to również druga waluta traci taką wartość. Efektem tego będzie prawdopodobne zawalenie systemu.

Nie neguję projektu biznesowego pod nazwą „dobry”. Zdecydowanie polecam takie inicjatywy, które mają wiele pozytywów, jak na przykład: dają firmą możliwość pozyskania kolejnych klientów, powodują rozruch regionów, zmniejszają bezrobocie itd.

Twierdzę tylko, że nie można oprzeć PSM, na „Modular Credit System”, ponieważ bardzo łatwo taki system unicestwić. Jest on dobrym rozwiązaniem na tu i teraz, ale w momencie decyzji wielkiego kapitału, zostanie on w szybki sposób załamany, szczególnie w takim kraju jak Polska. Nie możemy porównać Polski do systemów szwajcarskich, ponieważ Szwajcaria jest wybranym krajem do przechowywania zasobów rodzin finansjery, co oznacza, że jest pod ochroną.

System punktów barterowych

System Bartersi.pl powstał na autorskich rozwiązaniach właściciela serwisu – Krzysztofa Króla. Najważniejszą i podstawową jego zaletą jest niezależność systemu od jakiejkolwiek siły, organizacji czy innego tworu finansjery. Przy jakichkolwiek wahaniach rynkowych czy atakach na polską złotówkę, system funkcjonuje odrębnie od tych problemów. Jeżeli zaatakują złotówkę i jej kurs spadnie o połowę, to punkty w bartersach dalej mają stałą wartość. Nikt nie traci na krachach dotyczących złotówki. Osoby i firmy działające w systemie, mogą bez żadnych strat kupować i sprzedawać swoje usługi – produkty za pomocą punktów barterowych.

I to jest efekt jaki mamy oczekiwać od systemu, który zbuduje polski system monetarny.

Tak jak każdy system, tak również ten potrzebuje licznych i szybkich ulepszeń. Trzy z nich muszą być priorytetowo potraktowane.

Pierwszy to włączenie do systemu firm. Bartersi muszą łączyć kontrahentów, dając im możliwość rozwoju kolejnej ścieżki pozyskiwania klientów. Jeżeli będą platformą, na której zarobią firmy, to system będzie się rozwijał. W przeciwnym wypadku jego przyszłość będzie wiązać się z ciągłym dofinansowaniem i możliwością bankructwa.

Drugą sprawą to dopracowanie systemu względem podaży punktów. Nikt nie zaufa systemowi, jeżeli właściciel będzie miał choćby hipotetyczną możliwość dorobienia punktów i przeznaczenia na swoje cele. Dlatego potrzebna jest społeczna kontrola nad podażą punktów.

Trzeci cel, to oparcie punktów na zaufaniu do systemu, który musi być przeźroczysty dla jego użytkowników. Nie można powiązać punktów z jakimkolwiek kruszcem, ponieważ są one kontrolowane przez finansjerę. Powiązanie systemu z elementem, który kontroluje finansjera jest prośbą o bankructwo. Natomiast pozytywnym i odrębnym pomysłem jest zabezpieczenie systemu złotem czy srebrem dla zwiększenia zaufania użytkowników.

System polskiej waluty monetarnej

Wnioski z systemów raczkujących w Polsce, dają świetne wyniki analizy do opracowania polskiego systemu monetarnego. Nie możemy go skopiować z żadnego kraju, ponieważ najpierw musielibyśmy zbadać jego powiązania z finansjerą czy rozpracować ukryte kruczki. Znacznie bezpieczniejsze jest opracowanie autorskiego rozwiązania. Podstawowy warunek to: niezależność od jakichkolwiek czynników czy elementów powiązanych z systemem korporacji bankowych. Nie może być oparty ani na złocie, ani na srebrze, ponieważ kontrolę nad tymi kruszcami przejęła finansjera. Nie może być powiązany ze złotówką i wymienialny na złotówkę, aby nie istniały żadne korupcyjne ustalania kursów walutowych.

Tych obwarowań jest dużo więcej, gdyż musimy opracować system działający w Polsce, do którego finansjera nie znajdzie wytrychu. Wtedy dopiero odczujemy co oznacza: niezależność i realne bogacenie się społeczeństwa.

Pamiętajmy, to już było.

Teraz zróbmy to lepiej, mądrzej i dla dobra ogółu, a nie jednostek.

 

P.S. Odpowiedź Krzysztofa Króla z Bartersi.pl:

1 – Włączenie do systemu firm – prace w toku.

2 – Dopracowanie systemu względem podaży punktów – w przyszłości członkowie Rady Nadzorczej będą kontrolować system.

3 – Oparcie punktów na zaufaniu do sytemu – obecnie, wytworzone punkty mają pokrycie w zakupionym przez serwis towarze.

Odpowiedź Dariusza Brzozowca z Dobry.org.pl 

W związku z pracą nad zbliżającym się szkoleniem, Dariusz Brzozowiec nie udzielił odpowiedzi na kontrowersje związane z dobrym. 

.

. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. Nie chcesz stracić na inwestycjach? Chcesz dowiedzieć się co będzie z rublem, frankiem, dolarem? Nie wiesz jak założyć e-biznes? => MonitorowanieRynku.pl

 

 Chcesz otrzymywać informacje o nowych artykułach !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłała Ci info o wielu ciekawych rzeczach.

Twoje dane są bezpieczne

16 Odpowiedzi do artykułu - “PSM – Jak uniknąć zawalenia gospodarki ?”

  • lukasz

    Jestes wujek dobra rada ze stanow, jak jestes taki madry to zostaw stany i wroc do Polski. Zaloz partie i napraw kraj, bo nam w Polsce doradcow juz wystarczy. Madrowac sie to kazdy potrafi, jak wyjeczales z Polski to sobie tam siedz i sie nie wymadrzaj. Twoje pomysly nigdy sie nie zrealizuja. Polska jest tak skorumpowana ze kazdy z tych pomyslow byl by zniszczony przez finansiere w zarodku.

  • Trochę szacunku Łukasz.
    Gdyby nie Stany, to byś nie czytał tego tekstu.
    Odnoś się merytorycznie do artykułu, a nie do mojej osoby.

    Kompletnie się z Tobą nie zgadzam,że finansjera może zniszczyć pomysły w zarodku.
    Obserwuj uważnie zdarzenia na świecie, a być może zorientujesz się, że oni nie są tak mocni.

  • Przemo

    Łukasz ale nie miej pretensji do Roberta bo on działa i propaguje zdrowy system finansowy a ty i wielu innych Polaków czyli gdzieś 80% potrafisz tylko oglądać tvn i narzekać jak jest żle tylko trzeba się wziąć w garść i razem działać rozumiesz Robert sam nie był by w stanie ogranąć tego wszystkiego bo do tego potrzeba wielu ludzi z wielu branż którzy nie boją się skorumpowanych urzędników dopóki ludzie w Polsce będą oglądać tv i narzekać to się nic nie zmieni a oni robią zwami wszystkimi co chcą i do mediów puszczają tylko papkę dla idiotów

  • W sprawie Barteru i tzw. Dobrej waluty. Barter wydaje mi się trochę naiwnym pomysłem. Samo zliczanie punktów i akumulacja ich na stronach banku internetowego jest raczej niepoważna. Co w sytuacji, gdy padną systemy komputerowe i system nie tylko nie zadziała ale nie będzie też w stanie kontynuować usług czy kontrolować i nadzorować dalej? Kto ponosi koszt przesyłek i kto będzie prowadzić nadzór nad powiększonym tego rodzaju systemem? Lepsza byłaby z pewnością zwykła wymiana towarowa w razie kryzysu pomiędzy obywatelami ale i to z pewnością ktoś próbowałby opodatkować. Ponadto każdy nawet najprostszy system jest do przejęcia przez bardziej wysublimowanych pomysłodawców z mniej szczerymi i uczciwymi zamiarami dla prostej chęci zysku. Nie wiem dlaczego, ale barter’ski system przypomina mi prekursora systemu czipowego jaki ma być wdrożony przez NWO. Nic kupić i nic sprzedać dopóki nie przyjmiesz niechcianego i zabójczego implanta. Wtedy zaczną ci naliczać punkty czy wirtualną walutę, to przecież to samo. Już dziś płacą ludziom po 10 tys. dol aby przyjąć ten system. Jednym słowem „zamienił stryjek siekierkę na kijek”. Lepszym pomysłem w średniowiecznej Anglii były kije miarowe (środek płatniczy) raz złamany, stanowił środek rękojmi dla strony sprzedającego i kupującego, którzy trzymali jego części aż do zakończenia transakcji wymiany towaru. Złamany kij nie był do podrobienia, ani jego złamanie, sęki czy kolor.

    Moim zdaniem nic złego nie jest w emisji bonu regionalnego, który będzie środkiem płatniczym, ale nie oficjalną walutą.

    – jego emisja będzie kontrolowana przez społeczeństwo czy jego reprezentację (Gminę, Region) a nie bank czy PSM.

    – będzie emitowany dla obrotów krajowych a nie zagranicznych (coś jak dawny bon PEWEX)

    – będzie bezprocentowy

    – będzie zgodny z międzynarodową umową ISO4217

    – będzie fizycznie kolportowany z wszelkimi zabezpieczeniami w celu eliminacji podróbek

    – będzie stosowany w pewnej części do eliminacji długu np. min 10 % dla firm czy przedsiębiorstw za ich indywidualną akceptacją

    – aby to się stało musi być atrakcyjniejszy niż zagrożona upadkiem wartości waluta a więc silniejszy z możliwością naliczania podatku gminnego czy regionalnego ale nie krajowego (PIT czy VAT) – zasili to kasę gminną i przyspieszy np. oddłużanie zadłużonych gmin.

    – w tym celu musi mieć jakieś pokrycie w metalach szlachetnych, aby być wiarygodny, np. złoty nadruk w rodzaju chipa z serią ID nie pojawiającą się na bonie w celu eliminacji fałszerstw oznaczałby pokrycie w złocie lub srebrze w przynajmniej 10 %.

    – oficjalna seria emisji oczywiście na rewersie i awersie bonu

    – bon może być środkiem w obrocie za usługi w szpitalach i instytucjach społecznych (nieustanny obrót podczas, gdy wszelkie środki farmaceutyczne, etc. będą zakupowane za normalną walutę)

    – bon ten może stanowić dodatek socjalny dla emerytów czy osób korzystających z środków socjalnych (np. matek wychowujących dzieci – dodatek na mleko, etc.0

    – będzie w stanie wspomóc w zadłużeniu miasta, gminy, regionu czy zadłużonych obywateli (pożyczki gminne dla tych pożyczkobiorców zagrożonych bankrucją, ale uzasadnione a więc dla wiarygodnego obywatela z gwarancją taką jak bankowa dla pożyczkobiorcy (nieruchomość w zastaw ale spłata pożyczki bezprocentowa – to dla tych, którzy zaprzestaliby pracować a chcieli ogłosić personalną bankrucję)

    Tak naprawdę pomysłów na wykorzystanie takiego bonu byłoby znacznie więcej i jest to realne, gdy stanowczo oddzieli się emisję takiego bonu od wpływów finansjery zewnętrznej i krajowej. Działało to w przypadku greenback’a w czasach po-secesyjnych. Aby taki system zadziałał musi być emitowany środek płatniczy fizycznie. Musi być namacalny a nie gdzieś tam akumulowany w banku takim czy takim. Nikt nie przyjmuje spraw na słowo. Prędzej czy później będzie to wprowadzane przymusowo lub z tą wirtualną zachętą jak w przypadku RRIFD (czipów), tj. 10 tys dol na głowę wirtualnych a więc nie istniejących pieniędzy, którą najprawdopodobniej nieszczęśnicy akceptujący ten program nie ujrzą po jakimś zainscenizowanym krachu giełdowym lub inflacji.

  • W części ” będzie w stanie wspomóc w zadłużeniu miasta, gminy, „….oczywiście miałam na myśli oddłużenie ( czeski błąd, pośpiech w pisowni na klawiaturze lub pośpiech w myśleniu) Sorry!

  • Sorry guys! None of my business, ale zgadzam się z Robertem. Osobiście odnoszę się z szacunkiem do USA a właściwie do Amerykanów i ich osiągnięć. Każdy naród może być rządzony przez jakieś 2-10 % populacji o niezidentyfikowanych osobistych czy obcych interesach, manipulujących gospodarką, polityką, faktami, niekoniecznie sprzyjających samemu krajowi. Amerykanie są bardzo przyjaźni tak jak Kanadyjczycy, ale przekraczając granicę to nie zazdroszczę przygód z nimi nikomu. Do dziś dnia pamiętam jak wkurzona zawróciłam do Kanady, bo mi nie pozwolili wjechać na terytorium swojego kraju, przez jednego odnotowanego nieudacznika, który aby nadrobić „utraconą twarz” przejechał kilka godzin ze mną aż do Detroit i pomknęliśmy na wakacje na Florydę. Stany odwiedziłam parokrotnie i powtarzam jeszcze raz to bardzo gościnny kraj.

  • Tak, masz rację.
    Jeżeli będzie stan wojny, to wszelkie systemy czy waluta staną się bezwartościowe. Wtedy pojawi się barter regionalny. Pieniądzem będzie złoto, srebro, papierosy, alkohol, jedzenie itd.

    Ale musimy przyjąć strategie, że internet będzie, ponieważ jeżeli chcą wdrożyć elektroniczny pieniądz, to każdy musi mieć konto w internecie.
    Wtedy własny barter będzie nieoceniony. Jeżeli waluta w takim systemie nie będzie powiązana ze złotówką, to punkty dalej będą miały stałą wartość. System nie padnie.

    Bon jak najbardziej może sprawdzić się. Jest to nic innego, jak druga waluta, którą bardzo mocno promuje.
    Nawet regionalne bony zrobią swoje, jeżeli system będzie mądrze zarządzany i samorządy będą go akceptowały.
    Super sprawa.

  • Tak, ludzie są bardzo mili, tylko władza skorumpowana :)

  • Słyszałeś o broni kosmicznej jaką mają ponoć Chińczycy a więc i Amerykanie. Potrafią za jej użyciem sprowadzić całą technologię w oparciu o komputery do parteru, czyli uziemienia systemu komputerowych na całe lata. Nawet dziś czytałam o przewidywanych katastrofach słonecznych dla świata, burzach słonecznych, promieniowaniach, etc. Spowodują podobny efekt. Musimy być przygotowani na tzw. „What if scenario”.

    Wspomniany przeze mnie Bon gwarancyjny ośrodków lokalnych, które ubezpieczają ten bon np. dynamiczną gospodarką regionalną, surowcami, przemysłem oraz po części metalami szlachetnymi mógłby być w pełni substytutem do upadającej waluty krajowej czy światowej. Będąc rozprowadzany na mniejszą skalę wsparty byłby o zapis księgowy i nie koniecznie całościowo oparty na transferach komputerowych. Jego wartość musi być większa w stosunku do waluty kraju, przez to korzystniejsza w transakcjach. W przypadku osiągnięcia całkowitego zaufania społecznego do niej może nas uchronić także przed planami NWO, tj. wprowadzenia światowej waluty i założeń kont dla każdego człowieka z chipowaniem włącznie.

    Zapisy komputerowe prowadzić mogą do łatwiejszego ingerowania i manipulowania w systemach barterowych, jeżeli ten za implikowany zostanie w obrotach między-narodowych.

    Oczywiście nie sugeruję tutaj nie używania wynalazków technologicznych, ale muszą one być w stanie odtworzyć dane w przypadku np. braku prądu lub zniszczenia bazy danych, ośrodków komputerowych, etc.

  • Chyba piszesz Jolanto o technologi HAARP.
    Podobno czyni cuda :)
    Może wpływać na nasze życie, wywoływać katastrofy w naturze.
    No, nic ciekawego.

  • To coś innego niż projekt HAARP, rozprowadzane jest z kosmosu przez satelity. Czytałam artykuł o tym oraz na stronach internetowych. Projekty HAARP doprowadzają do trzęsień ziemi, rozpylaniem sztucznych chmur, środków psychotropowych (?) lub działających na psychikę ludzką z samolotów, akumulacją energii w jakimś celu (?) i sterowania pogodą a także produkcją efektów specjalnych o których wspomniałeś.

    Nad Moskwą ukazało się raz tzw. „oko diabła” sfotografowane przez świadków i było dosłownie ogromnym okiem ze źrenicą w środku. Na całym świecie działo się mnóstwo spraw tego rodzaju z dziedziny science fiction.

    Nie lekceważyłabym możliwości kolapsu całego systemu komputerowego czy energetycznego o którym wspomniałam, zwłaszcza po doniesieniach Snowdena o czymś co ma się wydarzyć w tym roku, no może przyszłym.

  • Przemo

    do kontrolowania pogody służą satelity które wysyłają impulsy elektromagnetyczne w dane miejsce i powstaje trzęsienie ziemi lub tsunami to akurat jest bardzo przestarzała technologia i nie do końca taka dokładna jak nie którzy myślą w Polsce w szczególności są wybudowane nadajniki HAARP wysyłają impulsy i te impulsy potrafią tak wpłynąć na nie których ludzi że bez przyczyny potrafią zabić piłą czy siekierą całą swoją rodzinę a póżniej na zeznaniach mówią że nic nie pamiętali z tamtego dnia z tego co mi wiadomo w Wielkopolsce nie ma ich zainstalowanych na dzień dzisiejszych a jeżeli nie wierzycie że na śląsku są tam to czytajcie prasę i zobaczcie jak często tam dochodzi do poważnych zbrodni

  • Wierzę, że HAARP wyświetla hologramy i może wpływać na pogodę, natomiast jestem trochę sceptyczny, do możliwości wywierania wpływu na ludzi przez tę technologię.
    Nie twierdzę, Przemo, że nie masz racji.
    Oczywiście wszystko jest możliwe, ale nie czytałem żadnego opracowania, które to dokumentuje.
    Jest sporo historii w internecie na ten temat, ale wiele z nich to nieznaczące wpisy.

  • Dariusz

    Robert, czy to przypadkiem nie za podobne teorie zlikwidowano kilku prezydentów USA? Wielka finansjera nie pozwoli na zrealizowanie takich przedsięwzięć, przy tym trzeba chyba zmienić konstytucję, a zwłaszcza zapisy wprowadzone przez menela Kwacha

  • Nie jest tak źle. Konstytucje trzeba zmienić, ale wiele rzeczy możemy bez tego zrobić.
    A zmiany ?
    Jak alkoholik chce wyjść z nałogu, to musi mocno zmienić głowę i nawyki. To samo musi zrobić społeczeństwo i politycy.
    Węgry dużo mądrych rzeczy wprowadzili i….żyją.
    Finansjera nie jest tak mocna, jak w okresie o, którym piszesz.
    Przeciwwaga krajów BRICS, depcze im po piętach.
    Gdyby nie te państwa, to byłoby mleko wylane.

  • Zbigniew

    USA gościnne dla „turystów” z Polski, co za brednie!