Unia Europejska okrada nas !

        Przez jeden zapis w konstytucji, Polska poległa na dwóch frontach. Straciliśmy miliardy złotych na odsetkach zapłaconych obcym bankom i uzależniliśmy się od finansjery.

Zakaz konstytucyjny

        W 1997 roku ekipa Aleksandra Kwaśniewskiego, przy uchwalaniu Konstytucji Polski wprowadziła taki zapis:

Rozdział 10, art. 220 ustęp 2 mówi:

„Ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa”.

Powyższy zapis mówi o zakazie finansowania deficytu budżetowego przez Narodowy Bank Polski (NBP).

Deficyt budżetowy jest to dziura budżetowa, która pojawia się gdy wydatki państwa przewyższają dochody z podatków.

Dochody państwa polskiego w 2013 roku, to około 277 miliardów złotych, a wydatki ponad 325 miliardów. Kwotę ponad 48 miliardów złotych musimy pożyczyć. W przeciwnym wypadku zabraknie pieniędzy na dofinansowanie ZUS-u, służby zdrowia, czy wojska.

Od kogo pożyczamy pieniądze ?

Obecnie, aby pokryć deficyt budżetowy musimy pożyczać pieniądze w formie obligacji, albo zaciągać kredyt w banku komercyjnym czy światowym.

Może zaistnieć sytuacja, w której bank komercyjny pożyczy na niski procent pieniądze od NBP, a następnie te same pieniądze pożyczy rządowi polskiemu na wyższy procent.

Obecnie mamy otwartą linię kredytową na kwotę ponad 30 miliardów złotych w banku światowym.

Dlaczego polski rząd, nie może pożyczyć pieniędzy na pokrycie dziury budżetowej od banku polskiego, jakim jest Narodowy Bank Polski ?

W zdrowym i uczciwym systemie powinny być opracowane mechanizmy, które pozwalają pokryć deficyt budżetowy od NBP.

Polski bank powinien udzielać bezprocentowej pożyczki rządowi polskiemu.

Podkreślam – bezprocentowej.

Ponieważ, to procenty są jednym z wielu elementów, które psują polską i światową ekonomię.

Jeżeli państwo polskie dbałoby o interesy Polaków, to pożyczanie pieniędzy od obcych banków powinno być zakazane w Konstytucji.

To jest taka sama sytuacja jakbyś miał/miała piekarnię i sieć restauracji. Twoje restauracje nie kupowałyby chleba w Twojej piekarni za niższą cenę, tylko u konkurencji za wyższą cenę.

Czy możliwa jest taka sytuacja w biznesie ?

Zapraszam do przeczytania całego artykułu: „Aleksander Kwaśniewski zrujnował Polskę”.

. . ekonomia Robert Brzoza

Formularz z NeTeS


18 Odpowiedzi do artykułu - “Unia Europejska okrada nas !”

  • ofik

    Myślę identycznie! Pieniądz nie może być emitowany jako czyjś dług przez prywatne banki.To rząd suwerennego państwa powinien emitować pieniądze na zasadzie parytetu gospodarczego tzn. ilość wyemitowanego pieniądza powinna być uzależniona od przyrostu ilości dóbr i usług w gospodarce. Proponował to Clifford Hugh Douglas i oraganizacje propagujące tzw. Kredyt Społeczny np. strona michaeljournal.org oraz w Polsce Jarosław Rossakiewicz. Niestety Światowa Lichwa tak łatwo nie zrezygnuje, Lincoln i JFK są tego najlepszym przykładem. Pierwszy wyemitował „greenbacki” a drugi US notes w oparciu o zasoby srebra( executive order 11110). Pozdrawiam.

  • admin

    Nic dodać nic ująć.
    Bardzo trafna analiza :)

  • mloo

    Ważnym jest zrobienie rzetelnego bilansu zysków i strat
    – straty to to co wpłacamy do kasy UE
    – to odsetki od zaciągniętych kredytów które jeżeli są wysokie przekładają się na realną gospodarkę tzw. zaciskanie pasa w wersji polskiej to dźwiganie podatków zduszające gospodarkę
    – to również marnotrawstwo publicznych pieniędzy czyli niczyich
    – to otwarcie się na produkty z UE której zakłady nie muszą ponosić takich kosztów pośrednich (np. odsetki, podatki), jak i bezpośrednich np. energia
    – zyskiem jest tylko to co dostajemy z kasy UE

  • mloo

    dość przystępnie jest to opisane tutaj
    https://glosulicy.pl/czytelnia/lektury/zanim-wyjdziemy-na-ulice-e-book/

  • przemądrzałe bydlę

    O polskim złocie zdeponowanym w Anglii:
    https://nczas.com/wyroznione/kiedy-polskie-zloto-wroci-do-kraju/

  • przemądrzałe bydlę

    @mloo
    Tu jest bilans zysków i strat naszego członkostwa w UE, a jak wejdzie w życie tzw. pakiet klimatyczny, to będzie o wiele gorzej:
    https://nczas.com/wazne/polska-dolozy-do-dotacji-unijnych-455-miliarda-zlotych/
    Podobno bardziej szczegółowo opisał nasz dotychczasowy bilans członkostwa w UE Leszek Szymowski w książce „Imperium marnotrawstwa”.

  • przemądrzałe bydlę

    A tak w ogóle to członkostwo naszego kraju w UE jest podobno nielegalne w świetle polskiego prawa:
    https://popieranie.pl/06102013,czlonkostwo-polski-w-ue-jest-bezprawne.html

  • mariusz

    Myślę że jakiekolwiek zmiany nie są możliwe, jeśli nie zmienią się ludzie. Ciężko jest zbudować coś dobrego, a bardzo łatwo zniszczyć, np taki zamek z piasku. Może go budować kilka osób przez parę godzin, a żeby go zniszczyć wystarczy kilka sekund i jeden człowiek. Mentalność ludzi jest jaka jest. Jesteśmy w ten sposób wręcz wychowywani (przez media, społeczeństwo, szkołę, na cwaniaków dążących do kasy, sławy czy władzy. Zabierzemy bankom, a damy władzę rządom – będzie to samo, tylko inni ludzie się wzbogacą. Ten system jest już nie do naprawienia, nie ma sensu remontować domu, kiedy zgniłe są fundamenty..Problemem są sami ludzie. Potrzeba norm moralnych, miłości bliźniego a nie jakiejś tam etyki. Człowiek nie może myśleć że jest panem i władcą na ziemi, i przed nikim nie odpowiada dopóki go nie złapią (więc trzeba się dobrze kryć)…Ale jak zmienić ludzi? Da się? Nie zabierając im wolnej woli? Chyba nie..

  • Zgadza się Mariusz,
    jeżeli nie dorobimy się uczciwych patriotów, to wszelkie zmiany, ustawy będą złudzeniem.
    To jest problem Polski w najnowszej historii po komunistycznej.

    Dlatego należy odkłamywać historię i trąbić dookoła jakim sprzedawczykiem był Wałęsa.
    Zmiany muszą zacząć się od zrozumienia historii, wtedy dużo łatwiej zrozumieć teraźniejszość.

    Taka droga i strategia wydaje mi się najbardziej słuszna.
    Jeżeli przekonamy społeczeństwo o potwornym przekręcie ludzi z Solidarności przy okrągłym stole, to kolejne fakty będą układy się same w całość.

  • mariusz

    No tak…jak by to powiedzieć..zgadzamy się w kwestii tego że jest źle, widzimy wyzysk i niesprawiedliwość ludzi, ale mamy odmienne poglądy na to co z tym dalej. Widzę że wierzysz w ludzi, że nastąpi jakieś „przebudzenie” i wszyscy ludzie się zmienią i naprawią świat (albo Polskę, bo widzę że na niej się skupiasz). Hm. Patrząc na dzieje ludzkości, na te wszystkie rządy, społeczności, dochodzę do wniosku że trwała zmiana na lepsze nie jest możliwa. Za dużo jest podziałów, np na tle religijnym, rasowym, narodowościowym, czy szeroko rozumianym społecznym – i tu jest ironia sytuacji, bo żeby pokonać te uprzedzenia jest potrzebny ogólnoświatowy rząd – ale oczywiście całkiem inny od proponowanego chorego nwo. Pzdr

  • W przebudzenie całej społeczności nie wierzę. Za duża jest propaganda.
    Ale wierzę w taki scenariusz jaki powstał na Węgrzech.

    Wierzę, że pojawi się polityk, (a może już jest), który dokładnie zna układy polityczne na świecie i będzie krok po kroku budował nowy system gospodarczy w Polsce.

    Społeczeństwo nie musi znać całej prawdy.

    Jedyny problem jest w tym by pojawił się silny przywódca, który pociągnie i partie i społeczeństwo.
    Bez tego ani rusz.
    Samo społeczeństwo bez polityków nic nie zrobi.
    Jest za słabe.

  • Marek

    Panie Robercie. Dlaczego nie utworzy Pan Petycji na stronie https://www.citizengo.org/pl w której obywatele domagaliby się niezwłocznego zaprzestania przez rząd pozyczania na procent pieniędzy od obych??? Ja myślę że tak do końca to nie jesteśmy przegrani, pod warunkiem iż zaczniemy działać. Te petycje naprawdę mają sens, juz chocby uświadamiający o problemie… juz ponad 1 milion osób jest uzytkwnikami tego serwisu, podisując rózne stosowne petycje…. Pan ma wiedzę i myślę że mógłby to Pan wykorzystać w tej sytuacji…. pozdr

  • Kapitalny pomysł Panie Marku.

    Milion osób to jest naprawdę potęga.

    Znajdę czas i wezmę w tym udział.
    Nie ma możliwości, aby PO coś zmieniła w sprawie pożyczania pieniędzy, ale uświadamianie społeczeństwa ma jak najbardziej sens.

    Poczytam tylko jakie macie zasady.
    Może inne osoby skieruję do Was.

    dzięki za info :)

  • Max77

    Problem z banksterami, którzy mają na celu doprowadzenie do światowego kryzysu wynika z kilku problemów które dotyczą całej planety ale najważniejszym zadaniem tego globalnego kryzysu jest doprowadzenie do zmniejszenia konsumpcjonizmu i depopulacji. Ludzi jest ok 7 mld. Wszyscy chcą żyć na jak najwyższym poziomie konsumując ile się da. Nikogo nie obchodzi środowisko naturalne najważniejsze to kupić sobie nowy tv, najlepszy model komórki, wypasiony samochód itd. Wyobraźmy sobie taką o to sytuację, że 7 mld ludzi ma nieograniczony dostęp do gotówki i konsumuje co się da, powstają nowe fabryki, niszczy się lasy powstają jeszcze większe pola uprawne i pastwiska. Ziemia w ciągu kilu lat jest ograbiona ze wszystkich zasobów, środowisko jest tak zatrute, że nie nadaje się do życia. W skrócie mówiąc dochodzi do upadku cywilizacji, który dotyka zarówno elity jak i szarych ludzi. Mam wrażenie, że elity robią obecnie wszystko, żeby w kontrolowany sposób zmniejszyć liczbę ludności poprzez kryzysy, kontrolowane konflikty wojenne, szczepienia itd. i nie chodzi tu władzę i pieniądze bo i tak je mają, po prostu gardząc masami za bezmyślność realizują swój plan. Smutne to ale zdaje się, że tak właśnie się dzieje.

  • Tak właśnie się dzieje :)

  • Max77

    W takim razie można zadać sobie pytanie czy tworzenie koncepcji mających na celu wprowadzenie efektywnej ekonomii ma wogóle sens skoro elity celowo nie chcą do tego dopuścić z powodów, które przedstawiłem powyżej? Elita zrobi wszystko żeby znieść granice międzynarodowe i scentralizować władzę itd. wybijając po drodze kilka miliardów ludzi. Wydaje mi się, że problem leży w edukacji i pilnej potrzebie stworzenia warunków zrównoważonego rozwoju w oparciu o poszanowanie środowiska. Elita światowa woli jednak bardziej drastyczne metody naprawcze:( Prawdopodobnie doszli do wniosku, że za późno na edukację i programy naprawcze, że jedynym wyjściem jest wyniszczanie populacji ludzi w kontrolowanym tempie do założonego liczebnego poziomu. Zatem metody naprawcze powinny raczej dotyczyć skutecznej walki z międzynarodowym bandytyzmem finansistów, koncernów zbrojeniowych, farmaceutycznych, paliwowo-energetycznych – poprzez edukację i tworzenie aktywnych organizacji społecznych, przy jednoczesnym wprowadzaniu daleko idących programów ochrony środowiska. Sama racjonalizacja ekonomii niczego nie zmieni.

  • Elity czyli finansjera i przekupne rządy nigdy nie dopuszczą do wdrożenia efektywnej ekonomi.
    Dlaczego ?
    Bo bogaty czy bogatszy człowiek jest bardziej niezależny. Nie martwi się jak przeżyć tylko jak pomnożyć pieniądze, więc zaczyna pytać.

    Tak tu się zgadzam.
    Najpierw tak jak na Węgrzech należy zbudować oddolne struktury. Orban i jego zwolennicy zbudowali ok. 5000 społecznych organizacji, które przekazywały różne informacje.

    Dlatego należy pisać o wielu różnych sprawach. Od ekonomii po zdrowie.
    Jedne osoby zostaną przekonane poprzez argumenty zdrowotne, inne z ekonomi, kolejne z odkłamanej historii itd.

    To jest powód, dlaczego na tym blogu i forum jest tyle różnych tematów.

  • wybaczcie słowa, ale unia to zwykłe korupcyjne gówno, to coś istnieje tylko dla bogacenia sie kilku panstw ze srodków innych, to sciema jak każda spółka…